Wedding Shades. Nowa kolekcja lakierów ślubnych NeoNail

Wedding Shades. Nowa kolekcja lakierów ślubnych NeoNail

Każda z nas w dniu ślubu chce być piękna – to sprawa oczywista. Jednak na ostateczny efekt (efekt WOW!) składają się dziesiątki drobnych spraw. Suknia, dodatki, fryzura, makijaż... i one – nasze paznokcie, którym, co nie ulega wątpliwości, każdy będzie chciał się przyjrzeć. Mąż, który zaraz po przysiędze przyozdobi palec obrączką. Fotograf, który skrupulatnie uwieczni ten moment na zdjęciach. I w końcu cała rodzina, która z pewnością zechce podziwiać obrączkę na palcu świeżo upieczonej żony. Same widzicie – perfekcyjny manicure ślubny to ważna sprawa! Marka NeoNail w tym sezonie pomyślała o tych okolicznościach, a do sprzedaży trafia właśnie dedykowana Pannom Młodym seria lakierów Wedding Shades.


Targi ślubne Uroczystość - już 14 kwietnia!

Targi ślubne Uroczystość - już 14 kwietnia!

Już w najbliższą sobotę, 14 kwietnia, w Reducie Banku Polskiego w Warszawie będziecie mogli spotkać się z ponad pięćdziesięcioma firmami z branży ślubnej i na żywo zobaczyć trendy zbliżającego się sezonu. Kto wie, może to będzie okazja aby dopiąć przygotowania na ostatni guzik? Natomiast dla tych z Was, którzy dopiero zaczynają przygodę z planowaniem ślubu i wesela - to będzie świetny start!


Targi, organizowane przez Agencję Teraz Powiesz TAK dedykowane są parom młodym, które poszukują niecodziennych rozwiązań. Nie bez kozery na miejsce targów tym razem zostało wybrane piękne, historyczne wnętrze Reduty Banku Polskiego.

Na targach będziecie mieli okazję zapoznać się z ofertą rozchwytywanych fotografów ślubnych, rozejrzeć się za biżuterią a nawet posłuchać muzyki na żywo. Jeśli jeszcze się wahacie... mam dla Was kilka migawek z poprzedniej edycji targów. Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia, o, TUTAJ :)
Dodam jeszcze tylko, że targi będą trwały w godzinach od 10:00 do 17:00, a wstęp jest bezpłatny.









Ślub w cyrkowym stylu

Ślub w cyrkowym stylu

Nie podchodzę bezrefleksyjnie do wszystkich sesji zdjęciowych, nie wszystkie style są w moim guście. W zasadzie byłoby to nawet odrobinę podejrzane, gdyby podobało mi się absolutnie wszystko! Cyrk i wszystko, co z nim związane to zdecydowanie nie jest mój faworyt. Ale gdy zobaczyłam tę sesję - zachwyciłam się każdym szczegółem. Ten ślub w cyrkowym stylu został dopracowany w każdym calu - widać w tym ogrom serca i niesamowitą wyobraźnię, obok której nie mogę przejść obojętnie. Przy tym wszystkim udało się jednocześnie zachować umiar, a to ogromnie ważna sprawa, gdy przygotowuje się wesele z tak charakterystycznym motywem! Chodźcie za mną delektować się kolejnym dziełem w wykonaniu LMFOTO :)


Czy warto wziąć kredyt na wesele?

Czy warto wziąć kredyt na wesele?

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości - już co czwarta młoda para w Polsce zadłuża się, żeby wyprawić wesele!*
 
Najpierw w Waszych głowach powstaje plan. Oczami wyobraźni widzicie swoje wesele – jedyne, wyjątkowe - po prostu idealne. Później zaczynacie szukać ludzi i rzeczy, które pomogą Wam te marzenia spełnić. Sprawdzacie cenniki. W końcu orientujecie się, o ile uszczupli się Wasze konto lub... jak bardzo Was na to wszystko nie stać. W głowie (lub dwóch) zaczyna kiełkować TA myśl. Kredyt. Zadłużenie na wesele. Czy warto?


Jedno jest pewne – nie warto tej decyzji podejmować pod wpływem emocji, na „gorąco”, bez wcześniejszej analizy sytuacji. To się po prostu – nomen omen – nie opłaca. W końcu ślub to początek Waszego nowego, wspólnego życia – nie warto zaczynać go od pochopnych decyzji, na dodatek takich, które mogą mieć realny wpływ na Waszą przyszłość. Zatem co wziąć pod uwagę, rozważając kredyt na wesele?

Zadajcie sobie kilka pytań!

Czy na pewno tego chcecie?
Tak, wiem, że każdy chce mieć wesele idealne. I nie ma w tym niż złego! Jednak emocje związane ze ślubem potrafią nieźle namieszać w głowach i nieco przyćmić zdrowy rozsądek. Trzeba wtedy rozgonić te chmury i dokładnie to przemyśleć, a w szczególności zastanowić się..

Czy kredyt pomoże Wam spełnić marzenia i czy to na pewno są WASZE marzenia?

Bo o czym tak naprawdę marzycie? O pięknej sukni, wynajęciu drogiego auta którym pojedziecie do ślubu, zdjęciach wykonanych przez fenomenalnego, acz drogiego fotografa czy o przyjęciu zakrojonym na dziesiątki (jeśli nie setki) osób? Ustalcie priorytety w swoich głowach – jeśli spełnienie marzenia jest warunkowane bezwzględnie wszystkimi tymi aspektami, na które niekoniecznie Was stać, warto poważnie rozważyć opcję kredytu. Jest jeszcze jedno „ale”: ale czy na pewno organizując takie wesele spełniacie swoje marzenia, czy może realizujecie czyjeś wyobrażenie o Waszym dniu? 

Czy na pewno Was na to stać?
Ot, paradoks! Przecież bank doskonale wie, czy Was stać, czy nie! Owszem, bank wie co nieco, ale z pewnością nie wie wszystkiego. Kredytodawca z pewnością nie wie, jakie są Wasze perspektywy w pracy i jakie macie plany na najbliższą przyszłość – czy marzy Wam się mieszkanie, czy jednak dom? Czy jesteście gotowi zrezygnować na przykład z wakacji lub odłożyć w czasie przeprowadzkę, aby spłacić kredyt za wesele? Przemyślcie tę kwestię również z perspektywy wyrzeczeń, które Was czekają. I pamiętajcie – sam fakt brania pożyczki na wesele nie oznacza, że dostajecie worek bez dna! Możliwe, że i z zastrzykiem gotówki w ręku będziecie musieli pójść na kompromisy i po prostu... oszczędzać.

Czy oboje macie takie samo zdanie?
Finanse w związku o temat ważny. Często także konfliktogenny. Nie warto z pewnością zaczynać małżeństwa od sporu o pieniądze, a w szczególności sporu z opóźnionym zapłonem! Zapytaj swoją drugą połówkę, czy na pewno tego chce. Czy nie ma wątpliwości. Jeśli ma – lepiej porozmawiać o nich przed faktem, niż po ślubie.

Co Wam to daje?
Poza wymarzonym weselem, oczywiście! Czasami kredyt na organizację wesela to sposób na usamodzielnienie się i jedyna szansa na zrobienie wszystkiego po swojemu, bez poczucia obowiązku wobec rodziców czy dziadków. W niektórych sytuacjach wystarczy niewielki zastrzyk środków, brakujące kilka tysięcy, które dadzą Wam pełną swobodę albo po prostu uwolnią od poczucia zobowiązania.

Moja lista to zaledwie pięć poruszonych kwestii. W Waszym przypadku może być ich znacznie więcej - tak naprawdę im więcej aspektów przemyślicie, tym Wasza decyzja będzie rozsądniejsza. Nie ma nic złego w kredytach które są przemyślane i pozwalają spełniać marzenia. W końcu - jakkolwiek trywialnie to nie zabrzmi - to prawdopodobnie jedyny taki dzień w Waszym życiu!


https://madameallure.pl/#



* dane: http://superbiz.se.pl/opinie-biz/co-czwarte-wesele-na-kredyt-sredni-koszt-slubu-80-tys-zl_1002332.html
"Wasz wymarzony dzień" - recenzja + konkurs

"Wasz wymarzony dzień" - recenzja + konkurs

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Raczej relacja obarczona ryzykiem perturbacji, żeby nie powiedzieć - widmem niepowodzenia. Gdy otworzyłam maila od Wydawnictwa ZNAK z zaproszeniem do recenzji, przez moją głowę mimowolnie przebiegła myśl: "kolejna ślubna książka...". O tym, jak bardzo się myliłam, przekonałam się po przeczytaniu pierwszych kilku stron.


Przedślubna lekcja dystansu

Przedślubna lekcja dystansu

Dystans. Dystans, albo wszyscy zginiemy! Czyje to słowa? Nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć, ale nie stanowi to dla mnie przeszkody w ich przywoływaniu. Bo to mądre słowa, które często sobie (i innym) powtarzam, a które zawsze działają tak samo: jak kubeł zimnej wody przypominający, że są rzeczy ważne i ważniejsze. A może raczej... ważne i nieważne. W każdym aspekcie naszego życia. Z okazji ślubu także.


Malwina i Krzysiek. Sesja ślubna w starym młynie

Malwina i Krzysiek. Sesja ślubna w starym młynie

Uwielbiam plenerowe sesje ślubne - zwłaszcza, jeśli ten plener jest też zapisem podróży. Ostatnio jednak tak zapatrzyłam się na zdjęcia z zagranicznymi tłami, że nieco zapomniałam o uroku plenerów zakrojonych na mniejszą skalę. Na szczęście Ela (Kocięda na ślubach) w porę przysłała mi sole trzeźwiące w postaci urokliwej sesji w Starym Młynie w Chojnacie.

 fot. Kocięda na ślubach

Sesja chwyciła mnie za serce, bo nie da się ukryć - jestem światełkowym maniakiem, uważam że nic w tak prosty sposób nie tworzy tak przytulnej atmosfery jak malutkie lampeczki (najlepiej dużo malutkich lampeczek!). Od razu robi się romantycznie, magicznie... Na widok takich zdjęć mój nastrój plasuje się gdzieś pomiędzy leniwym wieczorem na kanapie a świętami!

Zachęcam Was do poszukania takich pięknych miejsc w swojej okolicy. Przy okazji to dobry powód do wycieczek za miasto, a te mają zbawienne właściwości relaksacyjne, zwłaszcza przed ślubem. Może okaże się, że jest jakaś cudna stodoła, urokliwy zameczek, który niewielkim nakładem środków i pracy można przyozdobić światełkami (wstążkami, kwiatami) i stworzyć tam magię. A później uwiecznić ją na zdjęciach i wzdychać do albumu przez dziesiątki lat :)












































Zdjęcia na blogu Madame Allure publikowane są z poszanowaniem praw autorskich, za wiedzą i zgodą autorów.

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger