Jesienny ślub i dynia!

Do Halloween zostało jeszcze sporo czasu, ale wrzesień i październik rządzą się prawami złotej jesieni, łaskawej dla eksploatacji oblicza dyni w ślubnej scenerii. W Polsce mało popularny owoc, na Zachodzie każdego roku ma swoje pięć minut i uświetnia swoją obecnością niejedną imprezę. Szczególnego charakteru nabiera w otoczeniu stodoły (!), ale równie ciekawie prezentuje się w przebraniu - pomalowana na biel czy złoto.



Dynia w wydaniu ślubnym to dobry punkt wyjścia dla pomarańczowego motywu przewodniego. Cierpliwym gorąco polecam mozolne rzeźbienie w dyni, choćby na potrzeby sesji zdjęciowej z udziałem obrączek. Artystycznym duszom, które kochają prace manualne z udziałem farb może przypaść do gustu pomysł przemalowania małych owoców na złoto bądź srebro i uczynienie z nich eleganckich ozdób stołu, winietek i upominków dla gości w jednym. Prace plastyczne przed ślubem mogą okazać się wspaniałym środkiem zaradczym na stresy, choć... odradzam ten pomysł duszom niecierpliwym i roztargnionym bądź cierpiącym na niedoczas :)













Zapraszamy na nasz fanpage! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger