Motyw marynarski na ślubie i weselu. Ślub Emily i Davida w obiektywe Jose Villa

Lato nieubłaganie dobiega końca. Pary które zdecydowały się na jesienne śluby muszą zgodzić się na wiele kompromisów, choćby tych powodowanych warunkami atmosferycznymi. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby przemycić na przyjęcie weselne odrobinę motywów marinistycznych. Jak zrobić to w nienachalny sposób? Wesele Emily i Davida to wspaniałe studium przypadku!

 

Początkowo nic (poza zaproszeniami) nie zwiastowało marynarskiego stylu wesela. Ślub odbył się w leśnej scenerii i dopiero na przyjęciu pojawiły się motywy kotwicy, pasków i czerwieni łączonej z granatem. Młoda Para sprytnie uczyniła kotwicę symbolem, na którym opierało się ślubne logo i właściwie to ono nadało marynarski ton całej oprawie. Cała reszta nawiązująca jedynie kolorami do marynarskich atrybutów była niezwykle subtelna i niemal niezauważalna, a jednak bardzo charakterna i oryginalna. To właśnie ta nienachalność i dbałość o detale przykuła moją uwagę. To genialna podpowiedź dla wszystkich, którzy planują wprowadzić jakikolwiek motyw przewodni przyjęcia, zachowując przy tym umiar i klasę!

 

 
























 















Zdjęcia: Jose Villa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger