Zabiegi kosmetyczne przed ślubem - co wybrać i kiedy umówić się na wizytę? Wywiad z ekspertką!

Jeśli przyszła Panna Młoda na co dzień nie ma okazji przemawiać do tłumów, jest ogromne prawdopodobieństwo, że dzień ślubu będzie ogromnym, bezprecedensowym przeżyciem. Dziesiątki (w porywach do setek!) skierowanych na nią oczu (umówmy się, że Pan Młody jest ważny, ale nie aż tak bardzo) i obiektywów, które skrzętnie zapamiętują każdą chwilę, każdy wyraz twarzy, każdą uronioną łzę i... stan skóry Panny Młodej. Dlatego wiele z nas nosi się z zamiarem podreperowania kondycji już na kilka miesięcy przez godziną „zero”. Oczywiście zabiegi w zaciszu domowej łazienki, o ile są wykonywane systematycznie, potrafią zdziałać cuda, ale po pierwsze – nie zawsze mamy na nie czas, po drugie – czasami nasza cera wymaga jednak fachowego podejścia.

Wiele wieczorów panieńskich rozpoczyna się wizytą w salonie SPA, jednak trudno oczekiwać spektakularnych efektów po jednorazowym zabiegu. Nie do przecenienia są natomiast walory relaksacyjne takiej przyjemności. Jeśli jednak nasza skóra woła o pomoc kosmetyczną, okoliczność ślubu jest dobrym pretekstem do regularnych wizyt w gabinecie. O tym, jak rozplanować siły, ile czasu przed ślubem rozpocząć regenerację i czego nie robić w ostatniej chwili, porozmawiałam z Justyną Gwiazda-Wapińską z warszawskiego salonu She Day Spa & Hair Design.


Maja Mogilewska: Wyznaczamy datę ślubu i zaczynamy wielkie odliczanie. Załóżmy, że pozostał nam rok. Kiedy powinnyśmy zainteresować się kondycją skóry i wybrać się do kosmetyczki?

Justyna Gwiazda-Wapińska, She Day Spa: Najpóźniej pół roku przed ślubem to odpowiedni czas aby zaplanować serie zabiegowe na twarz i ciało, ale także ewentualne zmiany koloru i długości włosów.


Maja Mogilewska: Chyba każdej Pannie Młodej zależy przede wszystkim na trzech rzeczach: na nieskazitelnie gładkiej skórze, jej zdrowym, równomiernym kolorycie i nienagannej cerze, która fantastycznie wypadnie na zdjęciach. Jakie zabiegi są w stanie pomóc w osiągnięciu tych celów?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Dzisiejsza zaawansowana kosmetologia, daje nam bardzo wiele możliwości, od kwasów, derma-rollerów, poprzez zabiegi rozjaśniające przebarwienia i infuzję tlenową po fale radiowe. Dobór zabiegów uzależniony jest od potrzeb skóry i problemu, najlepiej pojawić się na bezpłatnej konsultacji w trakcie której wykonywana jest diagnoza skóry i dobierany odpowiedni program zabiegowy oraz pielęgnacja domowa.


Maja Mogilewska: Mam wrażenie że najpopularniejszym zabiegiem, o jakim słyszę od Panien Młodych w kontekście planów przedślubnych jest mikrodermabrazja. Ale czym właściwie jest mikrodermabrazja?

popxo.com
Justyna Gwiazda-Wapińska: Być może wśród klientów jest to jeden z popularniejszych zabiegów, ponieważ jest już długo na rynku i w dalszym ciągu cieszy się ogromną popularnością i skutecznością. Mikrodermabrazja jest uniwersalną i przynoszącą bardzo dobre efekty metodą złuszczania. Zabieg polega na mechanicznym i bezpiecznym złuszczaniu warstwy rogowej naskórka pod stałą kontrolą wizualną, co gwarantuje precyzję zabiegu.  Jest to jedna z bardziej efektywnych metod z zakresu eliminowania powierzchownych przebarwień, blizn i zmarszczek. W technice tej nie stosujemy żadnych związków chemicznych, dzięki czemu pozbawiona jest ona działań niepożądanych i może być stosowana nawet u osób o bardzo wrażliwej i płytko unaczynionej skórze.
Precyzyjna regulacja poziomu ciśnienia umożliwia dostosowanie głębokości zabiegu zarówno do każdego typu skóry, jak i do każdego jej segmentu. Ta cecha sprawia, że jest to technika bezpieczna, niepowodująca podrażnień a efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu.


Maja Mogilewska: W drogeriach pojawiło się mnóstwo kosmetyków, które – przynajmniej z nazwy – mają umożliwić wykonanie zabiegu w domu. Czy takie specyfiki faktycznie są w stanie zastąpić wizytę u kosmetyczki? Jeśli  zdecydujemy się na taki samodzielny zabieg, na ile wcześniej się do niego zabrać?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Używając kosmetyków drogeryjnych owszem odświeżymy buzię, natomiast nigdy nie osiągniemy takich efektów jak podczas zabiegów w gabinecie, chociażby ze względu na stężenia substancji aktywnych, które w preparatach profesjonalnych są  zdecydowanie wyższe.
Zabieg domowy najlepiej wykonać około tygodnia przed ślubem, ponieważ jeżeli doszłoby do uczulenia bądź podrażnienia w ciągu tygodnia jesteśmy jeszcze w stanie zniwelować ten efekt. Zdecydowanie korzystniej oddać się w ręce ekspertów, wizyta u kosmetyczki to przede wszystkim relaks i przyjemna chwila dla siebie, na którą każda z nas zasługuje zwłaszcza w czasie przedślubnej gorączki!


Maja Mogilewska: Wielkimi krokami zbliża się okres zimowych ślubów. To specyficzne i dość trudne warunki dla naszej cery. Jakie zabiegi są w stanie uchronić nas przed popękanymi naczynkami i zaczerwienieniami?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Jesień i wczesna zima to doskonały czas na przeprowadzenie różnych zabiegów kosmetycznych. Mniejsze promieniowanie słoneczne i brak upałów sprzyjają specjalistycznemu dbaniu o urodę. Trudniej wówczas o podrażnienia, a skóra lepiej się regeneruje.  Świetnie sprawdzą się np. zabiegi z kwasami. Warto również zainwestować w zabiegi bogate w składniki uszczelniające naczynia i poprawiające mikrokrążenie jak np. wyciąg z ruszczyka czy kasztanowca.


Maja Mogilewska: ...a po zimie nastanie lato – czas żaru z nieba, który przyprawia nas o wypieki i rozszerzone pory, których czasami nie jest w stanie zatuszować żaden makijaż. Jak się z nimi uporać?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Niezależnie od rodzaju skóry lato to czas kiedy skóra przede wszystkim jest odwodniona. Dlatego tak ważne w letniej pielęgnacji jest nawilżanie. Latem powinnyśmy dbać również o to by nie wystąpiły przebarwienia, stosując kremy z wysokim filtrem.


Maja Mogilewska: Równie ważne, co stan skóry twarzy i dekoltu są stopy. Wiele kobiet wprawdzie zakrywa je suknią, rajstopami i pełnymi szpilkami, ale podstawowa pielęgnacja wydaje się być oczywista dla komfortu i wygody (zwłaszcza, jeśli zamierzamy przetańczyć całą noc). Regularne, domowe zabiegi nie zawsze spełniają nasze oczekiwania – co warto wykonać dla ich dobra w salonie kosmetycznym?
 
angelminaro.wordpress.com
Justyna Gwiazda-Wapińska: Domowe zabiegi nie do końca radzą sobie ze zrogowaciałym naskórkiem, używając tarki do stóp jedynie stymulujemy naskórek do tego żeby narastał jeszcze mocniej. W tym szczególnym dniu panna młoda powinna wyglądać idealnie i tu pomocą służą eksperci skupieni pod marką She. Hitem ostatnich miesięcy jest pedicure kwasowy, który oprócz właściwości stricte pielęgnacyjnych działa również leczniczo! Po tak wykonanym pedicure stopy są wyjątkowo gładkie i miękkie a naskórek nie narasta tak szybko! Docelowo warto systematycznie raz w miesiącu zrobić profesjonalny pedicure, a na co dzień odpowiednio nawilżać stopy i jak najrzadziej używać tarki!


Maja Mogilewska: Poważniejsze zabiegi mają zadbać o całokształt, ale to detale podkreślają naszą urodę i są wisienką na torcie długich przygotowań. Depilacja ciała, regulacja brwi, regeneracja rzęs... kiedy zadbać o te kwestie, aby efekt utrzymał się do dnia ślubu, ale nie pozostawił na naszej twarzy śladów po zabiegach czy zaczerwienień?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Około 5-7 dni przed ślubem wykonujemy depilację, hennę czy regulację brwi - jest to na tyle optymalny czas, że w przypadku skór skłonnych do uczuleń bądź podrażnień, do dnia ślubu wszystko wróci do normy.
W kwestii regeneracji rzęs, warto zainwestować w specjalną odżywkę na porost rzęs na około 4 miesiące przed ślubem zrobić pełną kurację, wtedy w tym ważnym dniu bez doklejania będą prezentować się wyjątkowo.


Maja Mogilewska: Niektóre zabiegi – przynajmniej z nazwy i według kobiecej intuicji, mogą być dość inwazyjne dla naszego ciała. Na jakie zabiegi upiększające może pozwolić sobie Panna Młoda, spodziewająca się dziecka?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Tak naprawdę wbrew pozorom oferta dla kobiet w ciąży jest bardzo szeroka. W She oferujemy m.in. masaże pleców w jedynej zatwierdzonej przez Światową Organizację Zdrowia pozycji „na boku”, kojące masaże opuchniętych nóg, rytuał dla kobiet w ciąży czy zabiegi pielęgnacyjne na twarz, które poprawią poziom nawilżenia tak bardzo suchej w tym okresie skóry.
Całkowicie bezpieczne są również zabiegi pielęgnacyjne dłoni i stóp, depilacje czy koloryzacja włosów. My już tą drogę przeszłyśmy a dziś wiedzą i doświadczeniem dzielimy się z innymi Mamami!


Maja Mogilewska: Rozmawiamy o przyjemnościach dla kobiecego ciała, dlatego aby nie wypaść na egoistkę zapytam wprost – na jakie zabiegi przed ślubem warto zabrać narzeczonego, aby czuł się komfortowo w towarzystwie od stóp do głów nienagannie wypielęgnowanej Panny Młodej?

www.bollywoodshaadis.com
Justyna Gwiazda-Wapińska: Z listy tych absolutnie obowiązkowych rekomendujemy indywidualnie dobrany do potrzeb skóry zabieg na twarz w połączeniu z delikatnym masażem i odżywczą maską, uzyskamy efekt świeżości i widocznego odprężenia.
Tuż przed wielkim wydarzeniem warto zasmakować harmonii ciała i ducha w postaci masażu, który wyciszy i zrelaksuje ciało. Prawdziwie męski pedicure, obowiązkowo aby lekką stopą przetańczyć całą noc i pewnym krokiem poprowadzić swą wybrankę na nowej drodze życia. Tuż przed ślubem jeszcze tylko profesjonalne i eleganckie cięcie.


Maja Mogilewska: Dla wielu z nas ślub wiąże się ze stresem i napięciem. Jakie zabiegi mogą nas skutecznie zrelaksować tuż przed wielkim dniem?

Justyna Gwiazda-Wapińska: Przygotowania do ślubu mogą być stresujące i męczące, dlatego rekomendujemy masaż gorącym olejem! Przyjemny zapach ukoi zmysły, pozwoli wyciszyć się i głęboko odprężyć. Najlepiej jakby nowożeńcy wybrali się wspólnie dzień przed ślubem.

 
Serdeczne podziękowania dla
Pani Justyny z She Day Spa &
Hair Design!


1 komentarz:

  1. Przed swoim ślubem, na ostatnią chwile wybrałam się na depilacje nóg i bikini. Zrobiłam to dlatego, że tuż po ślubie wyjeżdżaliśmy w podróż poślubną, na której nie musiałam się martwić o depilację :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger