Ludowy ślub Pauliny i Przemka

W poszukiwaniu coraz to nowszych i barwniejszych koncepcji ślubnych często przeglądam setki zdjęć w portfolio zagranicznych fotografów. Tymczasem na naszym polskim "podwórku" odbył się ślub - marzenie. Kolorowy, ludowy, niesamowity, dopracowany w  najdrobniejszym szczególe, a utrwalony na zdjęciach przez fotografa ślubnego, Łukasza Kota. Jestem przekonana, że zapiejecie z zachwytu!




Jest w Polsce piękna, malowana wieś - Zalipie, kwintesencja wszystkiego, co w polskiej ludowości najlepsze. To właśnie tam miała miejsce klimatyczna sesja ślubna Pauliny i Przemka.

Niewątpliwą bohaterką tego niebywałego ślubu - zaraz po pięknej Parze Młodej! - była góralska, odważna suknia. 

Ten wyjątkowy projekt to złoty środek pomiędzy tradycją a nowoczesnością. Regionalne akcenty w idealnych proporcjach znajdziemy też w stylizacji Pana Młodego - garnitur w elektryzującym odcieniu granatu fantastycznie skomponował się z kwiatowymi wykończeniami koszuli i czerwoną muchą. Mnogość akcentów przyprawia o pozytywny zawrót głowy, ale absolutnie nie przytłacza, za to hipnotyzuje. Ciężko przestać wpatrywać się w te śliczne obrazki. W mojej opinii Paulina zostawiła daleko, daleko w tyle wszystkie "teledyskowe" Słowianki.

Jeśli zatem zastanawiacie się, czy zorganizowanie prawdziwie oryginalnego ślubu i wesela jest możliwe, odpowiadamy: TAK! Kolory, fantazja i odwaga z pewnością podsuną Wam niebywałe koncepcje...

W następnym "odcinku" pokażę Wam genialne zdjęcia z sesji ślubnej Pauliny i Przemka!




 












 








 

 



  






 


 




 





7 komentarzy:

  1. To się nazywa PRETENSJONALNOŚĆ w czystej postaci. Widzę, że chodziło o wyeksponowanie gustu Panny Młodej. A o gustach, a szczególnie tym, nie chcę się wypowiadać. Po prostu nie ma sensu tłumaczyć tej, juz teraz Pani, co zrobiła nie tak. Jak widać ma swój własny, kiczowaty do bólu, świat i żaden argument nie pomoże. Na marginesie, zdjęcie półleżące na sianie jest już na maksa totalną chałą.
    Oby mniej takich.

    OdpowiedzUsuń
  2. niezła mieszanka. Z pewnością nie można powiedzieć, że to góralskie wesele, bo są motywy, owszem z Podhala, ale również krakowskie, łowickie... o góralszczyźnie nie ma mowy, czyli moda na folk bez myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. slub marzenie <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślub jak z bajki :) ale mina tej Pani tragedia, wszędzie tak samo jakby ktoś zrobił kopiuj wklej, grobowa mina bez grama uśmiechu, jakby za karę tam była.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie to wszystko zgrane i dobrane, bardzo oryginalnie:) Gdzie odbyło się wesele i sesja ślubna?

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko. Jaki kicz. Panne młoda chyba ciut poniosła fantazja. Pomysł super ale za dużo w tym egocentryznu który czuć na kilometr

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger