Sesja ślubna na polu lawendy i piękne suknie Anny Campbell

Już niedługo, bo w czerwcu (lato czyha za rogiem!) rozpocznie się magiczny czas kwitnienia lawendy. Fiolet występuje w naturze stosunkowo rzadko (w porównaniu na przykład z czerwienią), ale za to gdy się pojawia, nie sposób go zignorować. W kinematografii fiolet wprawdzie nie ma najlepszych konotacji; może też nadmiernie kojarzyć się z liturgiczną paletą barw, ale jeśli chodzi o ślub - połączenie bieli, zieleni i fioletu wypada pięknie i naturalnie, po prostu - bajecznie.


Przy okazji podziwiania pastelowej sesji warto pozachwycać się także prześlicznymi sukniami autorstwa Anny Campbell. Podobają mi się wszystkie, bez wyjątku, a każda genialnie komponuje się z lawendowym polem (mimo bogatych zdobień, które zawsze zdawały mi się pasować bardziej do industrialnych przestrzeni, aniżeli naturalnego otoczenia). Gdybym miała wybierać, byłabym w kropce. Coraz bardziej żałuję, że nie zdecydowałam się jednak na długą, lekką suknię ślubną!












Zdjęcia: Agent 86 Photography
Lokalizacja: Sault Estate Daylesford

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger