Pies - honorowy gość weselny!

Moja przygoda z osobnikami psiego gatunku nie zaczęła się najszczęśliwiej. Szczeniak, który zamieszkał z nami gdy miałam pięć lat, z zapewnień hodowcy miał być uroczą miniaturą. W sześć miesięcy zaskoczył nas nieco swoimi gabarytami, ale pokaz sił witalnych dał dopiero po roku. Wtedy okazało się, że nasz pupil to wybuchowa mieszanka owszem, miniatury, ale niestety, z psem rasy agresywnej. Boleśnie się o tym przekonałam, gdy pewnego letniego popołudnia, ni stąd, ni zowąd, zostałam boleśnie pogryziona. Z panicznego strachu przed psami wyleczył mnie dopiero Mąż, dlatego uznałam tę historię godną ślubnego bloga. Dziś zatem o psach w wydaniu ślubnym!

fot. Nicole Ryan Photography


Ponieważ w naszym świecie pies "zaczyna się" od 20 kilogramów, póki co nie możemy sobie pozwolić na przysposobienie wymarzonego zwierzaka. Gdybyśmy jednak mieli takiego utrzymanka, z pewnością byłby najczęstszym bywalcem rodzinnego albumu ze zdjęciami. Nie dziwię się więc parom, które mając psa, zapraszają go w ślubne plenery i uwieczniają jego udział w weselu - sama zrobiłabym to z dziką rozkoszą. Jeśli więc macie wspólnego psa i dylemat, czy zabierać go ze sobą na ślubny plan zdjęciowy - pozbądźcie się ich. To będzie wspaniała przygoda i genialne zdjęcia!


fot. Abby Grace


fot. Alex Bee Photography

fot. Connie Dai Photography

 fot. Corbin Gurkin


 fot. Courtney Bowlden Photography


 fot. Elizabeth Messina


fot. Em The Gem

fot. Elizabeth Messina

fot. J Wiley Photography


 fot. Jacque Lynn Photography


 fot.Leslee Mitchell

 fot. Lisa Rigby Photography


 fot. Mi Belle Photography


 fot. Michael And Carina Photography


 fot. Nicole Ryan Photography


 fot. Susan Stripling Photography


 fot. The Red Fly Studio

Nieśmiało przypominam o trwającym plebiscycie Trendsetters 2014, w którym to Madame Allure, ku radości i zaskoczeniu, została nominowana w kategorii "Nowość w branży ślubnej" (na końcu listy- miejsce łatwe do odszukania :)).
Głosować można każdego dnia - na Madame i szereg innych, fantastycznych firm z branży ślubnej.
Zachęcam i zapraszam! :)
http://bristyle.pl/trendsetters-2014/

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie zdjęcia i gdybym tylko miała psa z pewnością zabrałabym go na ślubny plener! Mam tylko wątpliwości co do wystrajania psa w te wianuszki z kwiatów i inne gadżety - owszem wygląda to uroczo, ale nie wydaje mi się by pupil był z tego powodu najszczęśliwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała psa, to z pewnością zaserwowałabym mu muszkę - nie powinien się zorientować, czy to jeszcze obroża, czy już kokarda ;-) natomiast przebieranie psiaków owszem, ładne, ale z pewnością męczące dla pupila.

      Usuń
  2. Pies z muszka mnie rozbawił. kolejny dowód na to, że pies przyjacielem człowieka. Sama nigdy psa nie miałam, a teraz coraz częściej o nim myślę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za podpowiedź jak wystroić mego cudnego posokowca, który jest na niekwestionowanej liście gości :) Obawiam się tylko co nieco, że skradnie mi show :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za podpowiedź jak wystroić mego cudnego posokowca, który jest na niekwestionowanej liście gości :) Obawiam się tylko co nieco, że skradnie mi show :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger