Romantyczny reportaż ślubny. Ryan Timm Photography

Przyznaję. Mam słabość do amerykańskich ślubów. Oglądam je pasjami na zagranicznych blogach, czasami piejąc z zachwytu, a czasami gwiżdżąc ze zdumienia (to w chwilach przebłysku świadomości, jak bardzo dopracowany został najdrobniejszy detal i ile czasu i pieniędzy musiało to wszystko kosztować). Nie mogę powiedzieć, że to sekret tamtejszych fotografów - w Polsce mamy całe mnóstwo świetnych artystów i to grono, ku mojej radości, systematycznie rośnie. Szkopuł tkwi w tamtejszej stylistyce i... jasności. To chyba ona tak mnie urzeka, i choć zwykle powstrzymuję się przed publikowaniem na blogu amerykańskich sesji ślubnych, tej wiosny się nie powstrzymam przed pokazaniem Wam sesji autorstwa Ryana Timm'a.

fot. Ryan Timm Photography

Jasność. Naturalność. Prostota i elegancja, bez zbędnego przepychu. Nie znajdziecie tu ani grama snobizmu. Urzekło mnie... wszystko. Jej eteryczna suknia i piękny uśmiech. Zwyczajny - niezwyczajny (w naszej szerokości geograficznej) pastelowy bukiet z sukulentami. Wianek z gipsówki, któremu trudno zarzucić ekstrawagancję. Jego jasny garnitur i dodatki w odcieniu zapomnianego w modzie ślubnej brązu. Po prostu pewnego popołudnia w Illinois wszystko "zagrało".



1 komentarz:

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger