Sesja ślubna. Justyna i Daniel

Zaledwie kilka dni temu pisałam o naturalnej, jasnej sesji ślubnej z Illinois, która mnie urzekła. Wspominałam, że na naszym rodzimym podwórku też nie brakuje świetnych fotografów, którzy po prostu wiedzą, jak to robić dobrze. Aby nie być gołosłowna, postanowiłam właśnie dziś, na okoliczność początku kwietnia, przyjrzeć się ponownie pewnej sesji ślubnej dokładnie sprzed roku.
Jednym z moich ulubieńców z "polskiego podwórka" jest Michał Najberg z Vasco Images. Kiedy się poznaliśmy, byliśmy na podobnym (a raczej analogicznym) etapie - Michał zaczynał przygodę z fotografią stricte ślubną, ja - z blogowaniem. Jak widać, obojgu nam idzie wyśmienicie ;)

Justyna i Daniel na kilka dni porzucili Szwajcarię, a zaledwie na kilka godzin - Kalisz, by przyjechać do Warszawy na tę sesję. Jak bardzo postawili wszystko na jedną kartę - możemy przekonać się, patrząc za okno. Szaleńcy! Kwiecień hula, a zamiast przywidywać pogodę można równie dobrze spróbować ją zaklinać - efekty będą tożsame. Najwyraźniej jednak ta dwójka ma swoje pogodowe tajemnice, bo z opadów dostrzegłam tu tylko idealnie padające światło. Przyznajcie sami, że warszawski park w tym anturażu wygląda zupełnie niecodziennie. Wnioski są trzy. Jasność bezapelacyjnie mnie urzeka. Piękno tkwi w prostocie. Park jednak może być dobrym miejscem na sesję ślubną!



1 komentarz:

  1. Bardzo fajna sesja my z przyszłym mężem też niedługo ten wielki dzień oby nasza sesja była też tak super! Pozdrawiam młodą parę ! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger