Porcelana – ślubny prezent idealny!

Ach, cóż to był za ślub... Powtarzamy to kilka razy w życiu, aż tu nagle - ciach! - i możemy to samo powiedzieć o naszym własnym ślubie. Jeśli jednak macie nadzieję, że tematyka ślubna od tej chwili będzie Was samoistnie omijać - ach, jakże bardzo jesteście w błędzie! Jak świat światem nie słyszałam jeszcze, aby śluby miały się skończyć. Były, są, będą... a my będziemy jeszcze nie raz potrzebować pomysłów na prezenty dla Młodej Pary. Dlatego dziś zaprezentuję Wam jedną z moich najulubieńszych kategorii prezentowych - wyposażenie kuchni i jadalni! Zaczynamy :)


Temat - szalenie aktualny, bo choć od naszego ślubu miną lada moment dwa lata, znaczna większość kuchennych prezentów z tamtego dnia czeka jeszcze na swój debiut - i nie chodzi bynajmniej o oszczędzanie jej na słodkie nigdy, ale o zwyczajny brak miejsca. Jeszcze tylko parę miesięcy (oby!) i porcelana będzie miała okazję złapać głęboki oddech w przepastnej kuchni, a ja już teraz zaczynam powoli przeglądać skarby... i wspominać ciepło darczyńców.


Marka, którą chcę Wam dziś przedstawić to istny porcelanowy wirtuoz. Być może znacie ją ze stricte restauracyjnych okoliczności, ale marka Ambition - bo o niej mowa - to także kompozytor szlachetnej porcelany do użytku w domowym zaciszu. Szlachetnej, ale i nader wytrzymałej, bo w nowoczesnej odsłonie "new bone china", porcelana zniesie trudy wielkich rodzinnych imprez i późniejszych zabiegów w zmywarce.

Klasyka gatunku
... w czterech odsłonach: Porto, Kubiko i Tokyo. Każda inna, choć każda z nich jest ultranowoczesna i szalenie trwała.

Porto - to prostota bez zbędnego szaleństwa we wzornictwie, za to na szaleństwa odporna - dzięki wzmocnionym krawędziom. Z tych dwóch powodów z powodzeniem zajmie honorowe miejsce w każdej niemal jadalni, gdzie z rozkoszą posłuży przez bardzo długo, w stanie nienaruszonym zębem czasu, harcami domowej zwierzyny czy pierwszymi samodzielnymi próbami nakrycia do stołu przez najmłodszych domowników.



Kubiko - to gratka dla miłośników geometrycznych akcentów i szlachetnej, czystej bieli. Jeśli wybieracie się na ślub do estetów – to będzie strzał w dziesiątkę.




Tokyo - to minimalizm, który przetrwa dekady, zarówno jeśli chodzi o modę, jak i fizyczne możliwości. Nie tylko dla fanów sztuki japońskiej – zadowoli każdego minimalistę, bez względu na upodobania podróżnicze :)




Gdyby dziś ktoś polecił mi przygotować listę naszych wymarzonych prezentów ślubnych - 90% stanowiłyby rzeczy do domu. To tylko potwierdza regułę, że punkt widzenia zależy od... metrażu zasiedlenia :)

Wpis powstał przy współpracy z marką Ambition.



1 komentarz:

  1. Zdecydowanie porcelana jest dobrym prezentem, ale się trzeba umówić z innymi, żeby 3 osoby nie kupiły tego samego.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger