Mowa srebrem, milczenie złotem... Czyli o czym nie mówić swoim gościom na weselu

W drodze do porozumienia najważniejszy jest dialog. Rozmowa. Komunikacja werbalna. Wymieniać można w nieskończoność, dopuszczając się językowych popisów i tautologii raz po raz. Na końcu tej kwiecistej litanii niezmiennie stoi strażnik umiaru i rozsądku - polskie przysłowie, które zupełnie nieprzypadkowo głosi, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem.


Możemy oczywiście dywagować, że o gustach się nie dyskutuje. Jedni kochają srebro, inni ponad wszelką miarę cenią sobie złoto. Jakkolwiek by na to nie spojrzeć... są rzeczy, o których nie warto mówić; za niewypowiedzenie których nasza druga połówka skłonna byłaby nas ozłocić, bylebyśmy tylko nie gadali za dużo! I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Do rzeczy, o których gościom weselnym mówić nie wypada, gdy jest się jednym z udziałowców w tandemie Młoda Para. Porozmawiajmy o tym!

PIENIĄDZE
Gentlemani nie rozmawiają o pieniądzach. Odetchnęłyście z ulgą? Zupełnie niepotrzebnie, bo Panien Młodych także to dotyczy! Lepiej w porę ugryźć się w język, aniżeli wypłakać się w rękaw gościa weselnego, że... to wesele zrujnowało Wasz budżet, pogrzebało los w kredycie, a na dodatek - o losie - nie zwróciło się! Przekazywanie takich informacji gościom, niezależnie od tego, ile upłynęło godzin i kieliszków, to faux pas w najczystszej postaci. Ale ten medal, a w zasadzie moneta, ma dwie strony. Jeśli po oczepinach czujemy się, jakbyśmy wygrali na loterii - niekoniecznie obskakujmy gości, piszcząc w zachwycie. Bo gentlemani (i ich żony) nie rozmawiają o pieniądzach, a już na pewno nie na własnym ślubie.

CO POSZŁO NIE TAK?
Pobrudziła Ci się sukienka. Zgubiłeś jedną spinkę do mankietów. Florystka zapomniała, że w bukietach miały być tulipany, a nie róże, i to co zobaczyliście po przyjściu na własne wesele, dalece odbiega od założeń. Pomyliliście się w trakcie przysięgi, a on zapomniał o jednej, popisowej figurze w trakcie pierwszego tańca. Jest duże, ogromne prawdopodobieństwo, że... poza Wami nikt tego nie dostrzegł. Mówienie o tym mija się z celem - sprawia, że goście zaczynają baczniej przyglądać się sukni, szukać spinki do mankietu, lub co gorsza w trakcie wesela odtwarzają na smartfonach filmiki z ceremonii, szukając rzeczonej wtopy. Wiecie, że coś poszło nie tak, ale nikt się nie śmiał? To dobry znak - możliwe, że nikt nie zauważył (lub Wasi goście wiedzą, że milczenie jest złotem:))

CZY WIESZ, ŻE...
Tak, to się zdarza! Obmawianie innych na weselu. Kuzynka nie popisała się kreacją, a przyjaciel wujka upił się i pokłócił z żoną? Trudno, to się zdarza, ale pamiętajcie, że na weselach wszystkie ściany mają uszy. I głośniki. Co zostanie powiedziane na korytarzu, obije się echem za plecami orkiestry i doleci do każdego stołu. A wiadomo, że Młoda Para nie potrzebuje takich rewelacji (w swoim wykonaniu) na weselu. Zatem - nie oceniamy, nie obgadujemy, nie obmawiamy. Tak będzie najlepiej.

A Wy, o czym będziecie milczeć (bądź milczeliście) na swoim weselu? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger