Gdy goście nie potwierdzą przybycia na wesele... co robić?

Pierwsze miejsce w opublikowanym przeze mnie savoir vivrze gościa weselnego zagrzewa hasło "Po pierwsze - potwierdzić". To pobożne życzenie wypisane z nadzieją, że o takich sprawach gościom nie trzeba przypominać. Jak jest w rzeczywistości - wie każdy, kto organizował ślub i wesele. W każdym gronie znajdzie się co najmniej kilka gap, które przeoczą termin, zapomną, albo awansem, w zaciszu własnej głowy uznają, że milczenie jest zgodą... :)

fot. Studio SloMo

Ale co począć, gdy termin został przekroczony, goście milczą na temat swojej obecności, a Wy czujecie na karku oddech właściciela restauracji który oczekuje ostatecznej liczby gości, projektantka winietek na stół trąbi, że to ostatni moment na dostarczenie listy nazwisk, a na dodatek nadal nie wiecie, ile przygotować upominków? Na pewno nie można tego tak zostawić - trzeba działać! Obmyśliłam kilka patentów - być może niektóre z nich przypadną Wam do gustu!

ZAPYTAĆ
Najprostsze, oczywiste, zupełnie nieodkrywcze, a jednak musi znaleźć się na tej liście. Sprawdzi się, jeśli gości a'la gapioso będzie zaledwie kilku, a obdzwonienie ich nie przyprawi Was o białą gorączkę, stres lub wielogodzinne rozmowy z ciocią, z którą po prostu nie wypada się rozłączyć (a podczas której to rozmowy otrzymacie najświeższą aktualizację wydarzeń rodzinnych z nieznanych Wam dotychczas gałęzi drzewa genealogicznego).

WYZNACZYĆ RZECZNIKA - WYSŁANNIKA

...a powinna to być osoba asertywna, konkretna i najlepiej kojarzona przez gości. O tym warto jednak pomyśleć wcześniej i zaznajomić gości z rolą tego człowieka przy organizacji Waszego wesela - wystarczy dopisanie jej imienia, opcjonalnie także nazwiska, na RSVP i krótkie wprowadzenie, że ta właśnie osoba będzie Was wspierała w przygotowaniach. Na późniejszym etapie nie będzie zaskoczenia, gdy nagle usłyszą jej imię w słuchawce. Oszczędność czasu i "prądu", czyli Waszej energii :)

WYSŁAĆ MAILA
...który niczym gołąb pocztowy przypomni o deadlinie. Musicie jednak mieć pewność, że Wasi goście regularnie zaglądają do skrzynki. Jeśli wybierzecie tę opcję, to nie musicie pisać sztampowego maila pod hasłem "Prosimy o potwierdzenie przybycia". Sugerowałabym raczej coś w stylu "To my, Młoda Para. Płoniemy w ogniu przygotowań do naszego wesela i mamy gorącą nadzieję, że z nami będziecie! Nie możemy się doczekać, dlatego prosimy, potwierdźcie swoją obecność :)". To oczywiście metoda na młodszą część zaproszonych.

 
CZEGO NIE POWINNIŚCIE ROBIĆ, GDY GOŚCIE NIE POTWIERDZILI PRZYBYCIA?

Po pierwsze - zdecydowanie nie powinniście odkładać tego na później - gdy goście nie dali Wam znać w wyznaczonym terminie - działajcie niemalże od razu. Zostawcie przestrzeń kilku dni dla zapominalskich, ale po tygodniu zabierzcie się do pracy.

Po drugie - nie uznawajcie z góry, że skoro ktoś nie zadzwonił, to na pewno będzie i uznał to za zbędne. Często bywa odwrotnie - goście wstydzą się powiedzieć, że nie przyjdą i odkładają ten przykry moment na słodkie "nigdy". Oczywiście to działa w obie strony. To może być kosztowne niedopowiedzenie.

Po trzecie - nie bądźcie źli na swoich gości za to, że nie potwierdzili przybycia, a już na pewno nie traktujcie ich karcącymi słowami. To nigdy nie wróży nic dobrego.

5 komentarzy:

  1. To jest stresująca sytuacja gdy goście nie potwierdzają przybycia. Oczywiście najlepiej byłoby gdyby każdy informował od razu - przecież nikomu nie urwiemy głowy jeżeli powie, że go nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nie potwierdzą to zostaje nam tylko do nich zadzwonić i zapytać...

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja planuję po prostu zadzwonić i tyle. Mam jednak nadzieję, że nie będę musiała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjścia są dwa: albo samemu zrobić pierwszy krok albo płacić potem za puste krzesła. Osobiście wolę to pierwsze...

    Jeszcze mała ciekawostka jaka spotkała mnie niedawno gdy robiłam zaproszenia i winietki dla klienta z okolic Zakopanego. Dowiedziałam się, że w tych stronach za prośbę potwierdzenia przybycia gość może się obrazić... Co region to obyczaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BO pewnie Górale nigdy nie odmawiają przyjścia na wesele! :)

      Usuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger