Kameralna uroczystość nad jeziorem Louise

Zaczyna się subtelnie - od wstążki miękko rozrzuconej na kremowej pościeli. Na wstążce niewinnie lśni zapowiedź tego, co za chwilę się wydarzy - piękny pierścionek zaręczynowy. Jeszcze kilka chwil i pokornie ustąpi miejsca nieco ważniejszemu symbolowi. Sceneria tej przemiany jest godna takich przydługich wstępów!


Jeśli podobnie jak ja zakochaliście się bez pamięci w sesji z kameralnego ślubu nad Morskim Okiem, teraz także powinniście poczuć nutę satysfakcji. Tym razem tłem dla ceremonii nie są nasze rodzime Tatry, ale Góry Skaliste w prowincji Alberta w Kanadzie. Jezioro Louise jest niczego sobie i odrobinę nawet przypomina nasze Oko. Zdjęcia są przecudowne i tylko umacniają moją miłość do kameralnych ślubów.

Reid i Rebecca początkowo planowali ślub tylko we dwoje. W ostatniej chwili zdecydowali się jednak zaprosić rodziców i rodzeństwo. Dosłownie w ostatniej, bo AŻ 24 godziny przed ceremonią. Dzięki temu, że rodzina utknęła w korkach, pierwsze spotkanie młodej pary było wyjątkowe - towarzyszył im tylko fotograf. Spisał się w swojej roli doskonale. Ach, uwielbiam tak uchwycone momenty. 












































zdjęcia: My Canvas Media
suknia: Zuhair Murad

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger