Olenka i Mykola. Rodzina, góry, natura...

Jedną z niezaprzeczalnie najlepszych rzeczy w mojej pracy jest możliwość podziwiania pięknych zdjęć i poznawania fantastycznych ludzi. Już sama korespondencja z nimi dodaje energii. W ten sposób dowiaduję się sporo o sekrecie najpiękniejszych zdjęć ślubnych - powstają wtedy, gdy po drugiej stronie aparatu stoi człowiek, który całym sercem angażuje się w swoją rolę i emanuje radością w stopniu nie mniejszym, niż Młoda Para, dla której ślub to święto miłości. Jestem przekonana, że w ten właśnie sposób powstały te cudowne zdjęcia. Uchwycił je genialny Nickolay Debelinsky, który niniejszym trafia na listę moich ukochanych fotografów. Za przepiękne zdjęcia i za wspaniałą energię, która udziela się nawet poprzez e-mail :)



Zachwyciłam się fotografem, ale nie mniej zachwyciły mnie zdjęcia. Olenka i Myloka zaprosili na swój ślub zaledwie dziesięć osób - mówimy zatem o ślubie bardzo kameralnym. W tle możemy podziwiać Karpaty od niecodziennej dla nas, bo ukraińskiej strony.
Oglądając ten reportaż doceniłam jeszcze jeden aspekt kameralnych ślubów - w takich okolicznościach wszystko nabiera nowego znaczenia. Samo znaczenie nie rozpływa się na dziesiątki stron, nie rozbija się o różnorodność gości, którzy często nie znają się wzajemnie. Uzupełnianie księgi gości, podpisywanie zdjęć - to wspólna praca nad historią Rodziny przez duże R. Zobaczcie tylko, jak pięknie się to wszystko odbyło. Ja czuję się częścią tej historii od samego patrzenia. Zapraszam i Was na to magiczne, wesołe wesele... :)
























































A na koniec... spróbujcie obejrzeć ten film nie uśmiechając się od ucha do ucha - założę się, że Wam się nie uda! :)



 Jeśli chcielibyście, aby Nickolay robił zdjęcia na Waszym ślubie w Polsce - 
fotograf jest na to otwarty :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger