Ślub Anny i Awada i.. wesele z małym budżetem!

Droga od pierwszego wejrzenia do oczarowania reportażem ślubnym wiedzie różnymi ścieżkami. Czasami to detal, pojedyncze zdjęcie decydują o tym, że zaczynam z uwagą przeglądać całą resztę i... czasami jestem rozczarowana - okazuje się, że to, co mnie zafascynowało było tylko pojedynczym strzałem, zupełnie jak z trailerami kiepskich filmów - w dwóch minutach są zawarte wszystkie najlepsze sceny, a później moja ufność wiedzie mnie na kinowy fotel, w którym odliczam minuty do napisów końcowych. Ale przecież na blogu nie pokazywałabym Wam kiepskich zdjęć! Dlatego mam kolejne cacko - sesję ślubną Anny i Awada, której autorką jest Callie Manion - urocza pani fotograf z Dallas!

fot. Callie Manion
Jesteście ciekawi, co przywiodło mnie do tej sesji niczym do kłębka? Przepiękna, przepięknie sfotografowana suknia ślubna Anny. Później strój Pana Młodego i suknie druhen. I znowu tył sukni ślubnej Anny... :)
Jest jeszcze jedna istotna kwestia, dla której ten ślub bardzo przypadł mi do gustu. Brak tutaj pozowania, jest naturalność, prostota... nie ma niczego, czym nie można byłoby się zainspirować na naszym rodzimym gruncie. Gdy dowiedziałam się nieco więcej o kuluarach tej ceremonii uznałam, że tym bardziej warto Wam ją pokazać. 
Całe wesele, na które zaproszono 35 osób kosztowało Młodą Parę 3000 dolarów. Ponieważ uważam że obce waluty należy traktować w proporcji 1:1 względem złotówek, to mam poczucie, że to odpowiednik 3000 złotych. Na czym Młoda Para zaoszczędziła? Najbliższa rodzina (rodzice, rodzeństwo) wspólnymi siłami przygotowała jedzenie. Przyjaciele zadbali o tort weselny a bliscy znajomi zajęli się rozmieszczeniem dekoracji. W trakcie ceremonii śpiewała krewna Panny Młodej, a przyjaciółki w prezencie ślubnym podarowały jej... bukiet :) Anna sama zadbała o swój makijaż, manicure i fryzurę.
Na czym nie oszczędzała? Z pewnością na fotografie, sukni i dekoracjach kwiatowych. 
Korzyść, której nie sposób zakwestionować? Wspólne przygotowania... łączą :)

Co sądzicie o takim "budżetowym" weselu?







































fotografie: Callie Manion
...a tutaj jej Instagram i Facebook :)

3 komentarze:

  1. Thank you for the beautiful feature! xo

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nie widać tego małego budżetu - jest naprawdę przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko mi się bardzo podoba, na zdjęciach nie widać, że to "budżetowe" wesele. Wniosek stąd taki, że nie warto oszczędzać na fotografie. :)
    Jedyne co mnie gryzie w oczy to telefon w kieszeni Pana Młodego, nie wygląda to estetyczni. Warto zwracać uwagę na to by panowie zostawili tego dnia telefon w domu/pokoju, albo włożyli do wewnętrznej kieszeni marynarki.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger