Drobne wpadki na zdjęciach ślubnych - jak ich uniknąć?

Dla większości z nas ślub i wesele to jedyne takie wydarzenia w życiu, w trakcie których możemy poczuć się jak gwiazdy wielkiego formatu. Wszyscy wzdychają na nasz widok, lustrują każdy centymetr kwadratowy naszego outfitu i... fotografują. Wszystko. Cały czas. Zwłaszcza nas. Paparazzo na prawo, zamówiony fotograf na lewo, ciotka z aparatem wyłaniająca się zza gzymsu i mały siostrzeniec kuzynki, który poszedł na układ z rodzicami i obiecał być grzeczny tylko pod warunkiem, że będzie mógł wszystko, absolutnie sfotografować. Dobrze więc wyglądać przez większość czasu dobrze, jeśli nie doskonale, bo aparat nie wybacza. Ale nie tylko z zaskoczenia mogą zdarzyć się drobne wpadki. Czasami fotograf po prostu przeoczy jakąś drobnostkę, malutkie niedociągnięcie... Może nawet nikt nie zauważy tego na finalnych zdjęciach. Ale jeśli Wy to dostrzeżecie - to będziecie to widzieć już za każdym razem, przeglądając album ślubny :) aby zapobiec kilku niepotrzebnym wpadkom - poniżej znajdziecie mini-poradnik, na jakie drobnostki warto zwrócić szczególną uwagę.


Telefon w kieszeni
Opublikowałam niedawno na blogu sesję. Bardzo mi się podobała. Podoba mi się nadal, ale od momentu, w którym jedna z Czytelniczek zwróciła uwagę na telefon w kieszeni pana młodego... oglądając tę sesję, za każdym razem zwracam na to uwagę. Panowie - są inne kieszenie, mniej ekspozycyjne. Szczególnie rozważcie te w marynarce świadka ;)

Podszewka sukni ślubnej

To kolejny z tych detali, które ciężko zaobserwować u siebie samej. Patrzysz w dół... i widzisz nieskalaną niczym taflę tiulu/koronki/tafty. Wydaje Ci się, że wszystko jest perfekcyjnie. I z lotu ptaka zaiste, tak właśnie jest. Z poziomu drona także wszystko będzie w porządku. Ale od frontu zawinięta podszewka będzie...bardziej biała niż pozostała część sukni. Jak już dostrzeżesz to na zdjęciach - po pierwsze będzie za późno, po drugie będziesz wkurzona. Przylegająca do ciała spódnica sukni ślubnej = uważaj na podszewkę!

Przekrzywiona mucha
Ach, taki tam, artystyczny nieład! Ale gdy mucha zaczyna latać i żyje własnym życiem - to w połączeniu z policzkami naznaczonymi szminkowymi stemplami od pań składających życzenia... Widzicie to oczami wyobraźni, prawda? :)

Przygarbienie

Fotograf może, ale nie musi znać możliwości Waszych postur. Pisałam o tym już TUTAJ, ale warto o tym przypominać i temat nie dotyczy tylko panien młodych, ale i panów. Mnie moje przygarbienie zepsuło kilka świetnych zdjęć. Na szczęście tylko kilka, bo w porę ktoś zwrócił mi uwagę (wcześniej zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to ma znaczenie na zdjęciach!).

Poprawianie makijażu
Malowałaś się pomadką już milion razy i, do cholery, wiesz gdzie są Twoje usta i nie potrzebujesz lusterka, żeby trafić idealnie w kontury, hm? :) pamiętaj - lusterko to Twój sprzymierzeniec w tym dniu - wystarczy maleńkie, kieszonkowe wydanie by ocalić make up!

4 komentarze:

  1. No cóż, czasem się zdarzy, że pójdzie coś nie tak, ale w takim dniu chyba najważniejsze są uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tamtym poście zwróciłam uwagę na ten nieszczęsny telefon dlatego, że narzeczony na sesji narzeczeńskiej też ma w kieszeni telefon na jednym z pierwszych zdjęć. Na szczęście nasza Pani Fotograf czuwała i jak tylko go zauważyła - zwróciła uwagę żeby wyjąć. :)O podszewce nigdy bym nie pomyślała, a warto poprosić świadkową czy mamę żeby na to zerknęła.

    OdpowiedzUsuń
  3. ..a także wszelkie paproszki na sukni wraz z kontynuowaniem zdjęć w coraz to bardziej wymyślnych lokacjach podczas pleneru, i wiele innych - doświadczony fotograf zauważy większość powyższych, a pozostałe sprawnie wyretuszuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chyba takich parę wpadek doda smaku zdjęciom, coś niespodziewanego zawsze wywołuje uśmiech, ale jak się ma pecha do zdjęć, to te porady jak najbardziej się przydadzą.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger