Juda & Pietkiewicz - Make a Wish

Wzdycham do sukien ślubnych autorstwa zagranicznych projektantów, wylewam morza zachwytów nad magią prostoty i nieustannie podziwiam wysoką jakość wykonania, którą po prostu widać na zdjęciach. Jednak na naszym polskim "podwórku" także powstają piękne suknie i nie mogę dłużej pozostawać obojętna na ich wdzięki. Dlatego gdy jakiś czas temu do mojej skrzynki mailowej wpadły zdjęcia kolekcji z pracowni Juda&Pietkiewicz decyzja zapadła bardzo szybko: pokazuję! Tym sposobem mam przyjemność zaprezentować Wam dziś kilka sukien z kolekcji "Make a Wish".




W kolekcji znalazło się łącznie 18 sukien, a każda z nich ma swoje imię. Od dłuższego czasu czytam metki kupowanej odzieży i materiał to dla mnie arcyważna sprawa. Dlatego "Make a wish" ma u mnie ogromnego plusa za naturalne jedwabie i szlachetne koronki. Brawo! :)

Prostota formy i "to coś" - to dla mnie połączenie idealne. Suknie z tej kolekcji nie przytłaczają przepychem, nie usiłują złamać kodu mody ślubnej ultranowoczesną geometrią. Nie ma tu nic odkrywczego... i to jest wspaniałe! Nieprzerysowane formy, klasyka ograna zwiewnymi tkaninami i idealnymi proporcjami pomiędzy taflą nieskazitelnego jedwabiu i koronek. To jest właśnie "to coś", dzięki czemu obok sukni z tej kolekcji nie da się przejść obojętnie. Ta elegancja, szykowne glamour - to wszystko, co w modzie (nie tylko ślubnej) bardzo sobie cenię. Ubranie, nie przebranie. Mniej znaczy więcej.

Ogromny atut tej kolekcji, choć z pozoru nie ma znaczenia (bo ostatecznie większość z nas wybiera jednak tylko jedną suknię) to jej spójność. Dlaczego zatem przyszła Panna Młoda miałaby to docenić? Ano dlatego, że ta wewnętrzna spójność daje możliwość miksowania elementów, które szczególnie przypadną nam do gustu, bez obawy, że powstanie z tego misz-masz, mniej eufemistycznie zwany stylistycznym bałaganem.

Wiem, że nie wszystkie z Was będą tymi sukniami zachwycone - ja także mam kilka "ale", ALE należy pamiętać, że kolekcja która powstaje w tym atelier to tylko propozycja, punkt wyjścia do uszycia wymarzonej sukni i pokaz stylu, w jakim tworzą projektantki - bo to niezwykle ważne, aby po pobieżnym przejrzeniu kolekcji wiedzieć, czy zaiskrzy na linii projektantki - Panna Młoda, czy jednak powinnyśmy szukać "tej jedynej" pod innym adresem. Ja z pewnością (gdybym cofnęła się w czasie o trzy lata) poszukałabym tutaj, poprawiając detale (a konkretnie podkroje koszulek, które totalnie do mnie nie przemawiają).

Jeśli jesteście ciekawe, jak wygląda cała kolekcja, kliknijcie Tutaj, a poniżej znajdziecie wyselekcjonowane zdjęcia kilku modeli :)
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger