Ile alkoholu kupić na wesele?

Tak postawione w tytule pytanie aż prosi się o odpowiedź, że „możecie wcale nie kupować” :) o ile ta odpowiedź w odniesieniu do kontekstu niesie w sobie nieco uszczypliwości, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby stała się prawdą. Nie będę Was jednak do tego namawiać – w końcu przyszliście tutaj dowiedzieć się, ile kupić alkoholu na swoje wesele, a nie jak obwieścić gościom sober party ;)
Do dzieła zatem!


Zanim przystąpiłam do tego tekstu zlustrowałam dziesiątki stron oferujących kalkulatory alkoholu na wesele. Zdania i opinie co do słuszności takich maszynek są podzielone – wiele osób podchodzi do nich sceptycznie. Ja także – ale bez obaw, nie uciekajcie! Jeśli podchodzicie do sprawy poważnie, chcecie dobrze przygotować się na swoje wesele i jeszcze lepiej spożytkować budżet – będziecie usatysfakcjonowani :)


Indywidualne podejście do sprawy

Moja sugestia jest taka – na początku omijajcie kalkulatory alkoholi na wesele, a przynajmniej traktujcie je z przymrużeniem oka. Idealne rozwiązanie to takie, w którym siadacie we dwoje (przy kawie lub lampce wina, jak kto woli) nad listą swoich gości i od razu wykreślacie tych, co do których macie pewność, że stronią od alkoholu. Ciocie w podeszłym wieku, kobiety w ciąży, dzieci, nastolatki – to osoby, które możecie z marszu wykreślić z listy. Z pewnością macie w swoim gronie także osoby, które po prostu nie piją.

Dla całej reszty osób, która pozostała Wam na liście, dopiero możecie zastosować przelicznik. Przy założeniu, że planujecie całonocne wesele, można przyjąć następujące wartości:


wódka – przyjmuje się ok. 0,35 – 0,5 litra na osobę 
wino -  przyjmuje się 0,5 butelki na osobę
szampan - przyjmuje się 1 butelkę na 7 osób

Na tym jeszcze nie koniec! Pomyślcie, czy w drodze do kościoła / urzędu nie napotkacie na bramę weselną. Jeśli się jej spodziewacie – bądźcie na tę okoliczność należycie przygotowani i nie zapomnijcie o umieszczeniu w aucie, którym będziecie jechać na uroczystość, odpowiedniej ilości butelek. Jeśli w Waszym rejonie panuje zwyczaj, aby po weselu żegnać gości podarunkiem w postaci pudełka z ciastem i wódką – przygotujcie zupełnie odrębną pulę alkoholu.

Reasumując, wyliczając ile alkoholu będzie potrzebne na Wasze wesele, weźcie pod uwagę:
- alkohol dla gości
- alkohol na ewentualne bramy weselne
- alkohol rozdawany gościom po weselu


Po co wyliczać ilość potrzebnego alkoholu? Z oszczędności?
Z oszczędności przede wszystkim, choć jest druga strona medalu – jeśli okaże się, że grono osób niepijących jest większe, niż Wam się wydawało, zaoszczędzone pieniądze można bardzo fajnie spożytkować, zamawiając np. barmana, który będzie serwował drinki bezalkoholowe. No kto nie chciałby napić się (nie)drinka z palemką? Gwarantuję, że babcie i kobiety w ciąży będą zachwycone nie tylko smakiem, ale i wyglądem takiego (nie)trunku!


Jaki alkohol kupić na wesele?

To rzecz gustu, ale zwykle przyjmuje się, że większość gości gustuje w wódce i w winie. Jeśli po namyśle uznacie, że i Wasi goście są w tej grupie – macie ułatwione zadanie. Jeśli wśród przyjaciół macie wiele osób, które jeśli już piją alkohol, to stawiają na trunki z wyższej półki – wówczas warto kupić mniej alkoholu na stół, a w zamian za to pomyśleć o drink barze, np. z wyborem dobrych whisky. Bierzcie jednak pod uwagę, że do tego miejsca będą ustawiały się także kolejki osób, które przy stole zajęły się wcześniej butelką wódki, ale chętnie skorzystają z okazji posmakowaniu bardziej wyszukanych trunków. Jeśli zatem szykujecie wyborny drink bar - szykujcie go dla wszystkich gości, nie tylko dla wybranego grona.



Jak wybrać wódkę na wesele?

Opcji jest kilka, jedną z nich opisuję szczegółowo niżej, pod hasłem "Gdzie i kiedy kupić alkohol na wesele" – a mam na myśli degustację. Wtedy bierzecie sprawę na swoje barki (gardła?). Druga opcja – pytacie rodzinę i przyjaciół o preferencje. Nie musicie ograniczać się do jednego gatunku wódki na weselu! Trzecia opcja – to zdanie się na opinię sprzedawcy i trendy, bo ile opinia może być dyktowana rentownością rekomendacji, to trendy klarują się same – zwłaszcza hurtownik dobrze będzie wiedział, jaka wódka aktualnie króluje na weselach – z pewnością ma jej najwięcej na stanie. Mimo wszystko pozostańcie czujni, aby nie okazało się, że zasugeruje Wam trunek, który w imię tej mody zalega w magazynie, bo młode pary omijają go szerokim łukiem. Jeśli macie możliwość – zapytajcie znajome pary o to, gdzie się zaopatrywały – taka rekomendacja będzie najbardziej wiarygodna!


Gdzie i kiedy kupić alkohol na wesele?

Zacznijmy od tego, że jak przy każdej weselnej kwestii, tak i przy zakupie alkoholu czeka Was research. Zacznijcie od dużych sklepów, śledźcie oferty cenowe. Sprawdźcie supermarkety, markety i hurtownie, włączając te małe, lokalne – możliwe, że zaoferują dobrą cenę, bo mają sporą konkurencję w wielkopowierzchniowych sklepach. Pamiętajcie, że w mniejszych hurtowniach będziecie mogli negocjować ceny i z większym prawdopodobieństwem – dokonać zwrotu, jeśli zostaną Wam nadwyżki.

Cena to jedno, ale wiem także (ze słyszenia i czytania, bo w piciu wódki jestem noga!), że ważną rolę odgrywa smak alkoholu. I uwaga! Liczy się partia produktu! Tutaj akurat mam wiedzę popartą doświadczeniem – wódka, która była próbowana przed weselem mojej kuzynki, okazała się nie być już tak smaczna na weselu - wieść dość szybko rozniosła się po weselnikach (i nie tylko...). I nie, nie chodziło o niesmaczną atmosferę – alkohol pochodził z innej partii niż ta, z której pochodziła degustacyjna butelka i smakował inaczej. Okazało się, że ci państwo młodzi nie byli jedynymi osobami, które po weselu wróciły do hurtownika z zażaleniem. Dlatego jeśli szczególnie zależy Wam na smaku alkoholu, bo znacie się na tym Wy albo Wasi goście, weźcie pod uwagę tę zmienną. Spróbujcie i podejmijcie decyzję upewniając się, że kupujecie dokładnie tę samą partię. Ile to będzie przed weselem? Dwa tygodnie to dobry czas, ale jeśli chcecie polować na okazję – może to być nawet kilka miesięcy wcześniej!

Co zrobić z nadwyżką alkoholu po weselu?

Wypić? Wylać? Oddać? Rozdać? W dwa początkowe rozwiązania się nie wtrącam ;) ale dwa pozostałe można zaplanować. Po pierwsze – kupując alkohol warto wcześniej zorientować się, czy sklep przyjmuje zwroty. Może okazać się, że Wasi goście będą tak zaabsorbowani zabawą, że nie będą mieli czasu wszystkiego wypić. Może też zdarzyć się, że będzie tak gorąco, że wiele osób zrezygnuje z picia wódki nie chcąc ryzykować zdrowiem (dostrzegam tę dobrą tendencję w naszym kraju!). Po drugie – nawet jeśli nie mieliście początkowo w planie rozdawać wódki i wina „na odchodne”, możecie wcześniej podjąć decyzję, czy rozdacie ewentualne nadwyżki. To zdecydowanie ułatwi Wam sprawę i rozwiąże kłopot ze zwrotem i przechowywaniem.


Jeśli jesteście już po swoim weselu - dajcie znać, czy trafiliście z ilością alkoholu i czym kierowaliście się przy obliczeniach! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger