"Wasz wymarzony dzień" - recenzja + konkurs

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Raczej relacja obarczona ryzykiem perturbacji, żeby nie powiedzieć - widmem niepowodzenia. Gdy otworzyłam maila od Wydawnictwa ZNAK z zaproszeniem do recenzji, przez moją głowę mimowolnie przebiegła myśl: "kolejna ślubna książka...". O tym, jak bardzo się myliłam, przekonałam się po przeczytaniu pierwszych kilku stron.


Miałam wątpliwości, czy pomieszanie absolutnie wszystkich aspektów ślubu i wesela w książce opiewającej na nieco ponad 200 stron ma większą zasadność - czy można znać się na wszystkim? I czy można rozpisać się o dobrych manierach, organizacji ślubu i wesela od A do Z, a na dodatek dotknąć kwestii korzystania przy organizacji przyjęcia z nowych technologii? Moje nastawienie do książek zwięźle i trafnie wyjaśnia TEN obrazek. I wiecie, co się okazało? Że to nie konwencja książki, ale moje założenie było błędne!

W tej książce nie znajdziecie nużącego powtórzenia informacji, które znajdziecie na blogach, forach i w innych przewodnikach czy nawet organizerach ślubnych. Ta niepozorna okładka (spójrzcie sami -  nie krzyczy całą sobą, jest bardzo elegancka! TUTAJ znajdziecie fanpage książki!) to przede wszystkim odpowiedź na setki Waszych pytań z rodzaju "czy wypada?" i "jak to zrobić, aby nikogo nie urazić"? Powiedzmy sobie uczciwie - zadajemy sobie to pytanie niemal na każdym kroku, organizując własne wesele!



Już sam pomysł na formułę książki jest świetny - po wielu rozdziałach znajdziecie swojego rodzaju Q&A, czyli pytania, które bardzo często widuję na forach i grupach ślubnych, z odpowiedziami, których możecie być pewni - wszak udziela ich specjalista bazując na zasadach savoir vivre, a nie na emocjach. Jak zapraszać bez dzieci? Czy wypada zapraszać gości na ostatnią chwilę? I czy wypada się upominać, gdy gość nie odpowie na RSVP, czyli nie potwierdzi swojego przybycia? Możecie liczyć na to, że ta książka rozwieje wszelkie wątpliwości. Nawet takie, których jeszcze nie jesteście świadomi, bo dopiero wkraczacie w świat ślubnych zagwozdek.

Nie znajdziecie tu jednak wymysłów, którym ciężko będzie sprostać - wręcz przeciwnie! To zbiór odpowiedzi na nurtujące Was pytania, które pomogą wybrnąć z sytuacji z wielką gracją - a przekonacie się sami, że rozwiązania są proste do wdrożenia.
Autorki nie namawiają do robienia czegokolwiek wbrew sobie czy na pokaz - co to, to nie! Podpowiadają za to, jak postępować, by nikogo nie urazić, a przynajmniej... mieć czyste sumienie. Pamiętajmy, że wśród gości zawsze może znaleźć się ktoś, kto nie będzie usatysfakcjonowany - im większe wesele, tym większa na to szansa. Trzymanie się sprawdzonych zasad savoir vivru sprawi, że gdy po przyjęciu dotrą do Was takie nieprzyjemnie informacje, nie będziecie zachodzić w głowę i martwić się, że zrobiliście coś źle. Czasami niezadowolenie nie jest reakcją na faktyczne przewinienia, ale wynika ze złego nastawienia od samego początku.


Jedyne, czego NIE polecam, to wyrywkowe czytanie tej książki. Po prostu.... szkoda ominąć cokolwiek, bo może okazać się, że wystarczy niewielka zmiana w jakiejś kwestii, aby uniknąć niedopowiedzeń, zgrzytów czy w skrajnych przypadkach - wtop i nieprzyjemności. Kto wie - może wdrożenie niektórych z zasad opisanych w książce rykoszetem naprawi jakieś relacje lub przynajmniej sprawi, że będą znośniejsze? Warto zaryzykować.

Jestem pewna, że ta książka pomoże Wam zorganizować tytułowy "Wasz wymarzony dzień" - wolny od nieprzyjemności, zagwozdek spędzających sen z powiek i faux pas.

Jeśli chcecie wejść w posiadanie tej świetnej książki, macie do wyboru dwie drogi: możecie kupić ją TUTAJ albo wziąć udział w konkursie na Facebooku - kliknijcie w baner, aby dowiedzieć się więcej :)

https://www.facebook.com/madameallurepl/photos/a.410487682413693.1073741831.288131154649347/1339219052873880/?type=3&theater

regulamin konkursu: TUTAJ



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog ślubny Madame Allure , Blogger